środa, 27 października 2010

“Sztuka upiększania się”

Natrafiłam na ten artykuł w jednej z gazet ze zbiorów mojego wujka. Został wydrukowany 14 listopada 1925 roku w tygodniku “Światowid” i dowodzi, że niektóre “triki” makijażowe były znane już 85 lat temu ;)

PA241338

(Po kliknięciu obraz jeszcze się powiększy)

środa, 20 października 2010

***

Wpadłam tylko na chwilę, żeby pokazać Wam, że żyję. Czapka od kompletu dla córci już się nosi. Wzór zaczerpnęłam stąd. Na warsztacie mam teraz szaliczek. Na razie nic nie pokazuję, bo wolę pokazać Wam cały komplet jak skończę.

Ostatnio jak odwiedzam pobliską galerię handlową, to aż mnie serce boli na widok tych cudownych ( i drogaśnych) swetrów, bolerek i narzutek. Mogłabym sobie takie zrobić, ale brak czasu niweczy moje swetrowe marzenia i plany. Tym bardziej mi źle, że zaprzyjaźniona pani dostarczyła mi ostatnio kilka gazet z wzorami.

Ojej… koniec pisania :) Dziecię się obudziło … Znikam …

piątek, 24 września 2010

W wersji mini

Będąc pod wrażeniem miniaturowych wytworów rąk Moniki i Uli zrobiłam takiego oto misia:

P9220926

P9220925 Wzór zaczerpnięty z sieci, szydełko nr 1,5 mm, miś ma ok. 4,5 cm

Skończyłam też nareszcie ocieplacz dla córci. Nie jestem do końca zadowolona, ale nie mam już do niego cierpliwości. Nabrałam na plisę za mało oczek i przód sweterka się “podnosi”, ale po założeniu nie wygląda to tak źle. Córcia nie chciała go przymierzyć, dlatego zdjęcia są robione “na płasko”.

P9220923

P9220924

Materiał: jakaś mieszanka wełny z akrylem z moich “resztek”; druty nr 4 mm i 3,5 mm

Zaczęłam już dziergać komplecik jesienno-zimowy z niebieskiej włóczki YarnArtu. Rozpoczęłam od rękawiczek. Nie wiem co mnie podkusiło, ale wymyśliłam, że będą to rękawiczki z palcami. Może i Blance będzie wygodniej brać różne rzeczy w rączki, ale za to ubieranie jej w te rękawiczki przy jej braku cierpliwości będzie baaardzo czasochłonne :)

wtorek, 14 września 2010

Nic szczególnego

Ritka już dotarła do swojego nowego domu u Edzi. Cieszę się, że się obdarowanej spodobała.

Robótkowo u mnie marnie z braku czasu. Ocieplacz dla Blanki wymaga jeszcze dorobienia plis zapięcia, zszycia rękawów i niewielkiej kosmetyki, ale coś mi się wydaje że będzie nieco przyciasny. Początkowo miał być robiony ściegiem gładkim i na taki wariant nabrałam potrzebną ilość oczek. Po zrobieniu ściągacza zmieniłam zdanie i zaczęłam robić wzorem warkoczy, a jak wiadomo ten ścieg jest wyjątkowo “wełnożerczy”. Cóż, zobaczymy po praniu, na razie nic nie pokazuję.

Wczoraj dotarła do mnie “Baby color” YarnArt’u zamówiona w e-dziewiarce. Włóczka zostanie przeznaczona na komplecik jesienny dla córci. Włóczka jest dość cienka, więc pewnie pod czapeczkę będę musiała wszyć podszewkę z bawełny. W moim tempie pracy pierwsze zdjęcia pokażę Wam pewnie w okolicy listopada :D

A teraz pozdrawiam Was ciepło i zmykam z córcią do okulisty ;)

środa, 1 września 2010

Wyniki mojego candy :)

Oto mini-relacja z losowania.

Na początek "”Mała Fortuna” uśmiecha się do Was …

P9010923

A teraz losowanie …

P9010925 

Tadaaaam: Ritka zamieszka u Edzi :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gratuluję i proszę o adres, na który mam wyekspediować laleczkę.

Wszystkim uczestniczkom mojego candy bardzo dziękuję za udział i miłe komentarze :)

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Chyba już pora pomyśleć o jesieni

… dlatego rzuciłam niedokończony “Kłopot” na dno szafy i zaczęłam szukać pomysłu na sweterek i czapkę dla córci. Na czapkę zakupiłam już nawet włóczkę:

P8270922

Ta po lewej to “Eliza”, a ta po prawej to “Victoria”, obie z Anilux’u. Do kompletu powstanie jeszcze szalik i być może rękawiczki.

Na razie na drutach mam “ocieplacz” dla córci. W zamyśle ma być podobny do tego:

Alaya zaprosiła mnie do zabawy w “LUBIĘ”. Bardzo dziękuję :)

A zatem :

  1. LUBIĘ śmiech mojej córci;
  2. LUBIĘ spać – nie miałam pojęcia, że to takie przyjemne dopóki nie urodziłam dziecka ;) ;
  3. LUBIĘ tzw. święty spokój, czyli kiedy mogę siedzieć sobie z drutami tudzież innym narzędziem do tworzenia oraz filiżanką kawy i nikt i nic mi nie przeszkadza;
  4. LUBIĘ porządek – mój mąż twierdzi, że sprzątam żeby mu zrobić na złość;
  5. LUBIĘ zapach piwonii;
  6. LUBIĘ Finlandię (nie mylić z wódką ;) – właściwie to wręcz uwielbiam  ten kraj za jego krajobraz oraz serdecznych i zawsze pomocnych ludzi;
  7. LUBIĘ mieć poczucie, że moje życie zależy ode mnie;
  8. LUBIĘ nowe motki włóczki, zachwyca mnie, że w każdym z nich tkwi nieskończenie wiele możliwości na jego wykorzystanie;
  9. LUBIĘ czytać Wasze blogi – dzięki nim zaczęłam doceniać też to, co sama tworzę i nabrałam pewności, że nie jest to “babcine” hobby, którego powinnam się wstydzić jak uważa mój mąż;
  10. LUBIĘ tańczyć;

Może to niezgodne z zasadami zabawy, ale co mi tam: do zabawy zapraszam wszystkich, którzy chcą się podzielić informacjami o swoim “lubieniu” z innymi :)

A teraz czas na przyjemności … idę spać ;)

środa, 18 sierpnia 2010

Przeczytane

Właśnie skończyłam czytać najostatniejszą z ostatnich część sagi “Zmierzch” i mówcie sobie co chcecie, a mnie się ta cała saga podobała ;)