Tak jak zapowiadałam, powstała kolejna “owocowa” tunika :) Winogronowa :)
I goferek …
Miłego dnia :)
Tak jak zapowiadałam, powstała kolejna “owocowa” tunika :) Winogronowa :)
I goferek …
Miłego dnia :)
Szok normalnie! Te małe kanapeczki i ciacho i goferek wyglądają jak “żywe” :D Zakładka ucieszyła mnie najbardziej, bo żadnej w domu nie mam :) Przyznam Wam się ze wstydem, że mało czytam. A jak już czytam, to niestety zaginam rogi żeby zaznaczyć stronę na której skończyłam …
Kolczyki już są w użyciu, a zajączek w objęciach Faye :)
A to wszystko mogło wyjść tylko spod jednej znanej mi ręki – Pauliny (My Little World) :D
Bardzo, bardzo dziękujemy :)
Była gotowa równocześnie z “owocowymi” tunikami (w tym temacie jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa :D ), ale nie pasuje do nich tematycznie, dlatego pokazuję ją Wam osobno :) Częściowo robiona na drutach, częściowo na szydełku. Chyba nie bardzo odpowiada mi ta technika :/
Aczkolwiek Faye w tym wigu uwielbiam bezgranicznie, to kusi mnie wizja króciutkich włosków…
Miłego dnia :)
“Zjedz misiu. Dżemik truskawkowy jest dobry :)”
Parę słów wyjaśnienia :):
Spineczki owoce należą do mojej córci of kors :) Są z jakiegoś zestawu kucyków.
Te badziewne mebelki kupił mój mąż córci, kiedy byliśmy na wakacjach. Pewnie bym go powstrzymała, ale zestawik jest idealny rozmiarem dla Faye :D Wszystko wymaga interwencji pilnika do paznokci, bo jest potwornie brzydko odlane. Dżemiki z tego wszystkiego są zrobione “najładniej”.
A tymczasem Faye …
“hapsss….”
;)
Dostałyśmy kolejną kopertę pełną skarbów :) Tym razem od Mileny.
Cudny koszyczek i mini perfumy oraz podusię z Puchatkiem (czyżby mała sugestia, że Faye należy się pokoik? :D).
Prasowanki (muszę się przełamać i uszyć choć jedną bawełnianą bluzeczkę z wykorzystaniem tych słodkich obrazków).
I mulinki :) Zielona już miała zastosowanie, ale o tym innym razem :)
Dziękujemy :*
… A tak w ogóle, to kupiłam Faye zimowe buty…
No co?! Tanie były :D
Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejną szydełkową laleczkę, która powstała na zamówienie. To pierwsza blondynka jaką zrobiłam :) Zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja bez nosa i uszu :)
I jeszcze coś dla miłośniczek “granny square” :) Dzisiaj rano znalazłam to:
.jpg)
Zakochałam się w tym wzorze :) Zdjęcie pochodzi z blogu "By There Maria" i znajduje się tam też schemat jak wykonać to cudo.
Miłego dnia :)