piątek, 9 października 2015

Tęsknię...

Tęsknię wprost okrutnie za lalkowaniem :/ I choć nie żałuję ani jednej sekundy, którą poświęcam mojej malutkiej córeczce, to nieustannie myślę o lalkach. Karmiąc wertuję ebay i czytam Wasze wpisy na Facebooku, rzucam się łapczywie na każde powiadomienie o nowych pinach na Pintereście i zdjęciach na Flickrze, mam kilka pomysłów dziennie na nowe ubranka i uciułaną drobną sumkę na nową lalkę... tylko zero czasu na wybór tej lalki, zrobienie własnych zdjęć i wcielenie w życie pomysłów na ubranka. Od dwóch miesięcy mam na drutach ten sam sweterek, uwierzycie? Kiedyś zrobienie go zajęło by mi dwa dni :)

Czasami zastanawiam się nad tym, jakim strasznym marnotrawstwem czasu jest sen :D 

Dobranoc :)

Ps. Jutro moje Maleństwo skończy pół roku, a wygląda już tak: 





czwartek, 20 sierpnia 2015

środa, 3 czerwca 2015

Czy Wy też tak macie…

… że zakochujecie się we własnych lalkach na nowo, kiedy tylko zmienicie w ich wyglądzie jakiś szczegół? Ja właśnie tego doświadczam :) O ile w poprzednim rudym rozwichrzonym wigu Faye podobała mi się w pastelach, teraz zdecydowanie uwielbiam ją w żywych barwach.

 

DSCN3345

 

Miłego dnia :)

środa, 13 maja 2015

Dziecko śpi–matka lalkuje ;)

… bo bez lalek żyć się nie da :)

Na początek mały memik, który jednocześnie ujawni mój lalkowy zakup :)

 

DSCN3295a

 

Zgadza się, Faye ma krótkie włosy :) Zapragnęłam zmian w jej wizerunku, a jednocześnie zakupiłam ten wig ze względów praktycznych. Plączące się dosłownie wszędzie włoski z poprzedniego wiga wplatały się też w rzęsy. Próby wyciągnięcia ich ostatecznie doprowadziły do częściowego odklejenia rzęs. Spoko, już to naprawiłam :)

Planuję wrócić też na Etsy, ale to za jakiś czas. “Szefowa” nie pozostawia mi wiele wolnego czasu ;)

Wrzucam jeszcze kilka fotek z ogródka i zmykam :)

 

DSCN3284DSCN3289DSCN3292

 

Miłego popołudnia :)

czwartek, 16 kwietnia 2015

wtorek, 27 stycznia 2015

Biel z odrobiną mięty

Taki tam komplecik robiony na zamówienie :) Pastele nie są dla mnie typowe, ale z tego seciku jestem zadowolona. Z ciekawostek mogę Wam powiedzieć, że jeden moteczek kordonka “Karat 8” starcza na płaszczyk z kieszenią i jednego buta ;)

 

DSCN3205

 

Miłego wieczoru :)

sobota, 17 stycznia 2015

Dla każdego coś zielonego ;)

Czy Wy też tęsknicie za wiosną? Taką prawdziwą i zieloną? Ja bardzo. Nie tylko dlatego, że wreszcie się “rozpakuję” ;)

Niesądziłam, że do tego dojdzie, ale posługiwanie się drutami i szydełkiem stało się dla mnie trudniejsze :/ Od jakiegoś czasu zwyczajnie sztywnieją mi palce. Mój lekarz twierdzi, że w ciąży niestety to się zdarza z powodu ucisku na nerwy. Dziergam niezwykle powoooli i “na raty”. Druty 1,25 i 1,5mm musiałam odłożyć, bo moje paluchy słabo sobie z nimi radzą.

Wydziergałam ostatnio w swoim ślimaczym tempie wiosenną tunikę dla Faye, będącą utylizacją kordonkowych resztek.

 

DSCN3185

 

A pozostając w temacie rzeczy zielonych, jeszcze na początku ciąży (kiedy sadziłam, że urodzę chłopca) wydziergałam prosty zielono-żółty pasiasty sweterek. Kiedy potencjalny syn okazał się być córką musiałam nadać sweterkowi bardziej dziewczęcy charakter. Obrobiłam więc jego brzegi zieloną włóczką i dodałam dwa kwiatki.

 

DSCN3194

 

Utylizuję także włóczki, jako że w mojej kawalerce wolne miejsce staje się ostatnio rzeczą na wagę złota. Zdradzę Wam jedynie, że robię wreszcie coś dla siebie :)

Miłego popołudnia :)