czwartek, 23 maja 2013

Z kokardką

Wymyśliłam sobie takie buciki :)

 

z kokardą

 

Ps.:

Błagam, niech mnie ktoś wirtualnie strzeli w twarz dla otrzeźwienia! Mam uzbieraną kasę na netbooka, a zaraz chyba kupię customizowaną Blythe… albo inną lalkę :/ Chcę nową lalkę, chcę natychmiast! Czy ja jestem normalna? Potrzebuję jakiejś grupy wsparcia. Przecież Blythe nawet mi się nie podoba. Może Yeolume?  Tylko, że ona razem z nowym ciałkiem wychodzi prawie tyle co Blythe. Co tam, przecież biedni kasy nie liczą… 200zł w tą czy w tamtą… co za różnica. Zbierałam na netbooka tylko rok. Stary laptop lada dzień umrze i będę odcięta od sieci. Co mi tam, pogłodzę trochę męża i zaoszczędzę na nowo. Przecież i tak ma nadwagę…

14 komentarzy :

  1. Jakie słodziutkie te buciki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękności!
    nie tylko Ty potrzebujesz grupy wsparcia hehe ja mam zamówioną lalkę i na nią czekam, a już bym chciała zamówić kolejną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Cuda wyczyniasz tym szydełkiem. Szczególnie podziwiam buciki, takie maleństwa, a tyle szczegółów. Z przyjemnością się ogładą i zazdrości, bo ja nie umiem nic a nic.
    sowa58.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. PAC! PAC! kupuj netbooka! lalka poczeka! ( no musiałam,nooooo :P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Potrzebowałam głosu rozsądku :D

      Usuń
  5. słodziaki, kawałek kokardeczki a jaki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się zdanie "pogłodzę męża" hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne :) :) A na grupę wsparcia kiepsko się nie nadaję :( Tylko, że jak netbooka nie kupisz to się nawet lalką nie pochwalisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudne balerinki Ci wyszły :)
    Co do wsparcia to się nie odzywam, bo sama chcę od kilku miesięcy blythe ;) No ale z drugiej strony, nie wyobrażam sobie żeby Cię tu nie było z Nami :)

    Pozdrawiam :)
    Ines

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się nie zgadzam na nową lalkę kosztem odcięcia od sieci!!! NIE i KONIEC!!! Chcę nadal oglądać Twoje cudne twory i czerpać z nich inspiracje - także notebooka kupować PROSZĘ!!! Blythe nie ucieknie ;)

    OdpowiedzUsuń